WNIEBOWZIĘCIE MARII – Herezja płynąca z Watykanu! (Rok 2022)

A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie...

 "Prawdę o Wniebowzięciu NMP ogłosił jako dogmat wiary papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w Konstytucji apostolskiej "Munificentissimus Deus":

"... Powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej".(Breviarium fidei VI, 105).

http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-15a.php3



Nie wiem czy zauważyłeś Czytelniku kłamstwo zastosowane w "ogłoszonej prawdzie".

Podaje ją do publicznej wiadomości papież, ponoć powagą Pana Jezusa Chrystusa, jednakże Pan Jezus i Jego Apostołowie milczą na powyższy temat. W Piśmie Świętym nie znajdziesz najmniejszej choćby wzmianki o tym, że Maria cieleśnie zabrana mogła być do Nieba.

Zatem na jakiej podstawie papież Pius XII wysnuł swoją heretycką tezę?

Odpowiedź jest bardzo prosta.

Papież, każdy papież, (nie tylko obecny Wasz papież Franciszek), nie głosi Bożej Nauki. Woli zaufać katolickiej tradycji niźli wiernym być Bożemu Słowu. Papież, każdy papież, (nie tylko umiłowany Wasz papież Jan Paweł II), służy szatanowi a nie Zbawicielowi, dlatego zamiast dostosować się do Boskiej Woli dygnitarze kościelni wprowadzili mnóstwo nauk które określili tajemniczym mianem - "tradycja katolicka".


15 sierpnia pójdziesz więc do kościoła odświętnie ubrana by paść na kolana przed majestatem tego, komu od stuleci służą Twoi kapłani, biskupi i papieże. Zaufasz nieomylności papieskiej nauki, ponieważ uważasz, że kto jak kto ale w dogmatyce, to papież bezapelacyjnie "wie co robi".

Jednak 15 sierpnia wyjdzie na jaw jeszcze jedna sprawa, której nie jesteś świadoma. Tego właśnie dnia udowodnisz Synowi Boga Ojca, że Jego Nauki kompletnie Cię nie interesują i wolisz zaufać człowiekowi.

W tym miejscu pomocne mogą być słowa Apostoła Pawła. Posłuchaj:

"A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa".

List do Galatów 1:10

No cóż, Boży Apostoł nie chciał przypodobać się ludziom tak jak to robisz Ty!



Co by to było, gdyby sąsiadka dowiedziała się, że właściwie to na temat nauczania papieskiego myślisz inaczej? Co by to było, gdyby Twoja Teściowa zamknęła Ci drzwi przed nosem a ludzie dotąd nastawieni do Ciebie życzliwie i przyjaźnie, ni stąd ni zowąd zaczęliby Cię wytykać palcami?

Nie możesz do tego dopuścić, prawda?! Zbyt wiele miałabyś do stracenia!

  Na Twojej półce leży Biblia. Masz ją, szczycisz się Nią czasami przed znajomymi a przed ich wizytą odkurzasz Ją skrupulatnie z centymetrowego kurzu.

Jesteś żałosna. Spójrz w lustro. Tak wygląda żałosna kobieta. I Ty nią jesteś!

Gdybyś jednak zechciała, gdybyś znalazła choć chwilkę czasu przed każdą wizytą u fryzjera lub sąsiadki i poświęciłabyś Tej Księdze kilka minut dziennie na początek, to zapewne zrozumiałabyś wtedy jak mocno papieże Cię oszukują. Wszyscy papieże, włącznie z nieżyjącym już byłym papieżem Janem Pawłem II.

Wniebowzięcie Marii do Nieba to heretycka nauka, nauka niezgodna z Bożym nauczaniem.

Pan Jezus ustanowił Swój czas zabrania ludzi wierzących do Siebie. Stanie się to dopiero wtedy gdy przyjdzie drugi raz w mocy i w chwale.

Tak właśnie powiedział Apostołom. To właśnie im przyrzekł. Jego Słowa znajdziesz w Ewangelii według Jana 14/1-3.

"(1) Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. (2) W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. (3) A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem".

A gdy odejdę...

przyjdę powtórnie...

i zabiorę was do siebie...

Są dwie wzmianki w Biblii na temat zabrania ludzi z tego ziemskiego padołu. Mowa jest tutaj o Eliaszu i Enochu (Henochu), którzy  zachowani są jako świadkowie swoich czasów. Zauważ, że Pismo Święte wyraźnie o nich i tylko o nich wspomina. Milczy jednak Ta Święta Księga na temat tak zacnej osoby, jaką była Maria!

Postawiłem powyżej pytanie:

"Zatem, na jakiej podstawie papież Pius XII wysnuł swoją heretycką tezę?".


Jak wspomniałem wyżej, nauka o wniebowzięciu Marii do Nieba to nauka heretycka, nauka niezgodna z Ewangelią Pana Jezusa Chrystusa i Nauką Boga Ojca. A początki tejże fałszywej nauki sięgają co najmniej wieku piątego.

W książce pt.: "Wniebowzięcie Bogarodzicy w wierze i teologii współczesnego kościoła", pióra księdza Piotra Kremera, z roku 1918, czytamy:

"Zaczynamy od tradycyi* z V wieku. Jan Damasceński w Homilii II De Dormitione B. M. V. opowiada, jak Pulcherya cesarzowa (od roku 450) zbudowała kościół ku czci N. Maryi Panny w Konstantynopolu, zwany in Blachernis, i prosiła listownie biskupa jerozolimskiego Juvenalisa o relikwie (Marii), zwłaszcza o szczątki Jej Ciała, gdyż miała zamiar je umieścić w nowo zbudowanej świątyni. Lecz Juvenalis odpowiedział cesarzowej, że relikwii (Marii) wcale niema, gdyż Jej Ciało jest wzięte do nieba, o czem jak mówi, "wiemy ze starożytnego i bardzo pewnego podania".

"Następnie w liście swym opowiada, jak Apostołowie, którzy się rozeszli po świecie dla głoszenia Ewangelii, jednak powrócili na czas śmierci (Marii) do Jerozolimy.

trzy dni po śmierci otworzono grób (Marii), ale Ciała nie znaleziono.

Wtedy zdumieni brakiem Ciała Maryi Apostołowie to tylko mogli pomyśleć, że Ten, któremu się podobało wziąć Ciało z Dziewicy Maryi i stać się człowiekiem – i który zachował nienaruszonem Jej Dziewictwo nawet po porodzeniu, Ten Sam raczył po śmierci uczcić Jej Ciało w ten sposób, iż uchronił je od skażenia i przeniósł (do nieba)** przed powszechnym zmartwychwstaniem". (Str. 34)

Tradycyi* - Pisownia oryginalna.

(do nieba)** - Przypis Redakcji.


Tak, piąty wiek i mnóstwo niejasności: "Starożytne i bardzo pewne podania", Apostołowie "to tylko mogli pomyśleć" i przypis Redakcji sugerujący, że ciało Marii zabrane zostało do Nieba.

Z powyższej książki przytoczę na zakończenie jeszcze jeden fragment:

"Naukę o wniebowzięciu Marii do Nieba (zdanie moje) "można sprowadzić do punktów następujących:

1) Bardzo wielu Ojców nauczało, że Marya jest wniebowzięta. 2) Niektórzy Ojcowie nie mówią o tej nauce wcale, choć niema między nimi takiego, któryby Wniebowzięcia Maryi zaprzeczył. 3) Bardzo nieliczni z Ojców wahają się w tej sprawie. 4) Ojcowie pierwszych pięciu stuleci nie mówią nic o Wniebowzięciu, przynajmniej wprost". (Str. 36)!

Szczególnie w tym miejscu podoba mi się punkt nr 4., ale Ty Droga Czytelniczko nie lubisz zastanawiać się nad swoją (fałszywą) wiarą prawda?

Zatem 15 sierpnia założysz ładne ciuchy by o ustalonej porze, na głos "piszczałki, lutni i symfonału", paść na kolana przed…

No właśnie, jak myślisz, przed kim?

57KerenOr

57KerenOr - Nuda Veritas (Naga Prawda!) Chcę tutaj stanąć w obronie Boga Ojca, jak również Boga Syna, ponieważ wielu fałszywych proroków głosi nauki zwodnicze i prowadzące ludzi w najgłębszą czeluść przepaści. 57kerenor@gmail.com

Podobał Ci się post? Wystaw ocenę!

2

liczba ocen: 4

  • *

    //W Piśmie Świętym nie znajdziesz najmniejszej choćby wzmianki o tym, że Maria cieleśnie zabrana mogła być do Nieba.//
    W takim razie może rozwiniesz lakoniczną informację
    o przejściu samego Jezusa do nieba i dlaczego
    tak ważna wiadomość umknęła autorom 2 ewangelii ( wg Jana oraz Mateusza )
    przy czym w najstarszej kopii ewangelii Marka , też informacji o wniebowstąpieniu
    Jezusa nie ma czyli można spokojnie założyć ,że jedynym informatorem
    pozostaje Łukasz czyli nikt z najbliższego otoczenia samego Jezusa .

  • EWANGELIŚCI NIE PRZECZĄ SOBIE!

    @puuuq

    Widać, że jednak umknęła Ci wiadomość z Ewangelii według Jana. To mówi Sam Zbawiciel. Ale, ale... przecież przytoczyłem ją powyżej. Sam Zbawiciel zapowiedział, że pewnego dnia pójdzie do Domu Ojca by przygotować Apostołom miejsce. Czyli w takim razie musi wpierw zmartwychwstać.
    A że przykładowo Jan nie opisał momentu wniebowstąpienia to to ma przeczyć czemukolwiek? Zapisy Ewangeliczne przede wszystkim się uzupełniają jednak każdy z autorów rozpoczynał i kończył swój zapis według Pomocy Bożego Ducha.

    I przykładowo tylko Mateusz pisze o magach ze wschodu. Ale czyż to ma znaczyć, że skoro nie napisał o tym Jan, Marek, czy Łukasz, to Mateusz kłamał albo może pozostali byli niedoinformowani lub brak ich wpisu na temat magów miał udowodnić kłamstwo Mateuszowe?

    A dlaczego to Jan nic nie pisze o narodzinach Syna Bożego w ludzkim ciele? Bo taka wiadomość nie jest tak bardzo ważna czy może Jan po prostu zaczął opisywać historię od... innego momentu?

    I tutaj sobie przypomniałem, że Ty oraz inni niektórzy bywalcy Neonu nie za bardzo lubicie Pawła i jego znajomych w tym Łukasza. No ale to jest przecież Wasz problem a nie mój. Czy Wasz bark znajomości i miłości do PANA może zniweczyć Boże Dzieło?

    Nie wierzysz Łukaszowi? Ja wierzę! Nie wierzysz Pawłowi? Skoro sam APOSTOŁ PIOTR nazywa Pawła UMIŁOWANYM BRATEM TO WYBACZ ale coś się Wam pomyliło! Ale czy to moja jest wina, że nie rozumiecie czy raczej jest to wina braku Waszej miłości do Boga Ojca i Jego Syna?

    A może i Apostoł Piotr, który pozytywnie pisze o Pawle jest według Ciebie zdrajcą? Zaczekaj... Właściwie skoro Apostoł Piotr wychwala Pawła to skończę tymczasem... skoro nie rozumiecie!

    Pozdrawiam!

    ---

    57kerenor@gmail.com

    • EWANGELIŚCI NIE PRZECZĄ SOBIE!#57KerenOr

      //Nie wierzysz Łukaszowi?//
      Tu nie chodzi o moją wiarę lecz
      o Twój zarzut ,że NT nic nie wspomina
      o wniebowstąpieniu Marii do nieba i dlatego
      nie wolno w to wierzyć , przy czym informacja
      o wniebowstąpieniu samego Jezusa jest wyjątkowo lakoniczna
      i generalnie zupełnie niepotrzebna bo gdzie ma być Bóg ?
      Poza tym nie mam nic do Pawła bo nie można czynić
      zarzutów twórcy chrześcijaństwa w sytuacji gdy się jest
      chrześcijaninem , Ty jak rozumiem nie jesteś chrześcijaninem
      a jedynie znawcą biblii i to czyni Cię lepszym
      od wszystkich chrześcijan razem wziętych bo trzymasz
      się kurczowo tylko tego co najbliższe otoczenie Jezusa
      a to się działo przez ostatnie 2 tys lat nie ma już żadnego
      znaczenia

  • DOGMAT O WNIEBOWZIĘCIU NAJŚWIETSZEJ MARYI PANNY

    Nie dobrze jak świecki wierny podważa dogmaty Pasterzy KK-go -wszakże Chrystus powiedział " CO ZWIĄŻECIE NA ZIEMI BĘDZIE ZWIĄZANE W NIEBIE A CO ROZWIĄŻECIE NA ZIEMI BĘDZIE ROZWIĄZANE W NIEBIE "
    https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2020/Przewodnik-Katolicki-32-2020/Temat-numeru/Dogmat-o-wniebowzieciu-Najswietszej-Maryi-Panny
    ( FRAGMENTY )
    Jaka jest treść dogmatu?
    Niepokalana Bogarodzica zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały.

    Kto, kiedy i gdzie go ogłosił?
    Papież Pius XII, w uroczystość Wszystkich Świętych 1950 r., w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus (MD)

    Jak należy ten dogmat rozumieć?
    Z powodu grzechu pierworodnego i grzechów popełnianych w ciągu całego życia ciało człowieka rozpada się po śmierci i połączy się na nowo ze swoją duszą w pełni dopiero na końcu czasów. „Spod tego (…) prawa – pisze w konstytucji MD papież Pius XII –- zechciał Bóg wyjąć Najświętszą Maryję Pannę. Ona to, na mocy zupełnie szczególnego przywileju (…) nie podlega temu prawu trwania w rozkładzie grobowym, ani nie musiała aż do końca świata czekać na wybawienie swego ciała”.

    Dlaczego Maryja została wzięta do nieba z ciałem?
    Wniebowzięcie miało na celu przede wszystkim pełne zjednoczenie Maryi z Bogiem. Dlatego nazywa się je także uwielbieniem Maryi w duszy i ciele albo pełnią szczęścia.

    Komu zależało, aby dogmat został ogłoszony?
    W konstytucji czytamy, że „wypływały prośby pokorne a usilne, domagające się od Stolicy Apostolskiej uroczystego określenia tej prawdy”. Inicjatywa nie była więc po stronie papieża, ale po stronie księży, biskupów oraz rozmaitych grup wiernych z całego świata.

    Dlaczego papież pozytywnie odpowiedział na prośbę o ogłoszenie dogmatu?
    „Należy się spodziewać – pisze papież w konstytucji MD – że ci, którzy rozważają chwalebny przykład Maryi, będą się przekonywali coraz więcej, ile jest warte życie ludzkie, jeśli w całości jest poświęcone wypełnianiu woli Ojca Niebieskiego i trosce o dobro innych”. Celem ogłoszenia dogmatu było więc głębsze poznanie i uroczyste ogłoszenie prawdy o życiu, śmierci i zmartwychwstaniu Maryi, ale także umocnienie wiary w to, że idąc Jej śladami, każdy człowiek może doświadczać podobnych jak Ona owoców odkupienia w Chrystusie. Najlepszym tego dowodem są ciała niektórych świętych, które nie rozłożyły się po ich śmierci. Są znakiem zjednoczenia świętych z Bogiem i oczekiwania na odkupienie ich ciał na końcu czasów.

  • NAUKĘ NIEZGODNĄ Z DUCHEM NOWEGO PRZYMIERZA, NALEŻY ODRZUCIĆ!

    @puuuq

    Napisałeś do mnie:

    "Tu nie chodzi o moją wiarę lecz
    o Twój zarzut, że NT nic nie wspomina
    o wniebowstąpieniu Marii do nieba i dlatego
    nie wolno w to wierzyć...".

    Otóż to, że Nowe Przymierze nic nie wspomina na temat wcześniejszego zabrania Marii do Nieba i to z ciałem, nie jest jakąś dodatkową nic nie wartą konkluzją. Pan Jezus wprowadził Swoje Prawo zabrania ludzi do Domu Ojca. Stanie się to wtedy gdy przyjdzie powtórnie.

    Zatem nie może w Nowym Przymierzu być wzmianki na temat zabrania Marii do Nieba wraz z ciałem i duszą, ponieważ Pan Jezus nie może sam sobie przeczyć. Zmartwychwstanie według Jego Nauki nastąpi na odgłos Trąby Ostatecznej i wtedy ci ludzie, którzy zmarli i ci którzy w tym czasie żyć będą zostaną przemienieni. W ten sposób jeden drugiego w zmartwychwstaniu nie wyprzedzi. Do Domu Ojca wejdą wszyscy ludzie, wszystkich czasów, których Syn Boga Ojca powoła. W tym czasie, nie w innym tylko w tym czasie i dla Marii zgotowane zostanie zmartwychwstanie.

    Pan Jezus wyraźnie powiedział, że zabierze swoich uczniów do Domu Ojca z chwilą swojego Drugiego Przyjścia (Ewangelia według Jana 14/1, 2).

    Naukę Pana Jezusa popiera Apostoł Paweł głosząc w 1 Liście do Koryntian 15/20-23:

    " (20) Tymczasem jednak CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ JAKO PIERWSZY spośród tych, co pomarli. (21) Ponieważ bowiem przez człowieka [przyszła] śmierć, przez człowieka też [dokona się] zmartwychwstanie. (22) I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, (23) leczy KAŻDY WEDŁUG WŁASNEJ KOLEJNOŚCI. CHRYSTUS JAKO PIERWSZY, POTEM CI, CO NALEŻĄ DO CHRYSTUSA, W CZASIE JEGO PRZYJŚCIA".

    Zatem z powyższego wynika, że Pan Jezus był pierwszym w zmartwychwstaniu i stało się to około 2000 lat temu, natomiast wszyscy pozostali ludzie, (włącznie z Marią), zabrani zostaną z chwilą powtórnego przyjścia Pana Jezusa.

    Taka jest kolejność zmartwychwstania, którą wprowadził Pan Jezus i Bóg Ojciec. Kto uczy inaczej ten uczy niezgodnie z Wolą Ojca oraz Syna. Inaczej mówiąc i dosadniej: Papieże i biskupi kłamią!
    Zatem bez dwóch zdań w tak pojętą fałszywą naukę papieży, biskupów, katechetów, księży i innych tuzów katolickiego świata – NIE POWINNO SIĘ WIERZYĆ!

    PS

    Nie jestem chrześcijaninem ponieważ „tak sobie na złość nie jestem”, lecz dlatego, że takie pojęcie w Nauce Bożej nie występuje!

    ---

    57kerenor@gmail.com

    • NAUKĘ NIEZGODNĄ Z DUCHEM NOWEGO PRZYMIERZA, NALEŻY ODRZUCIĆ!#57KerenOr

      //Nie jestem chrześcijaninem (.....) dlatego, że takie pojęcie w Nauce Bożej nie występuje! //
      To jest wyjątkowo kuriozalna opinia bo ta "boża nauka "
      jest oparta w pełni na NT , który został zredagowany
      wyłącznie do wykreowania religii chrześcijańskiej
      a każdy wyznawca tej religii jest chrześcijaninem
      Radziłbym przemyśleć zaprezentowany pogląd
      chyba ,że chodzi o jakąś "bożą naukę " religii,
      znanej tylko Tobie

  • @Andrzej16 BREDNIE piszesz Andrzeju i kompletnie nie znasz Nauki Pana Jezusa i Boga Ojca!

    A jeżeli będziesz wrzucał na moim blogu linki wychwalające naukę katolicką to po prostu Cię usunę. Nie pozwolę u mnie siać herezji!
    Rób to u siebie w kościele i oby Cię ludzie nie słuchali!

    ---

    57kerenor@gmail.com

  • WYRAZ GRECKI "Χριστιανούς" nie oznacza "chrześcijanina"!

    @puuuq

    Otóż w Dziejach Apostolskich 11/26 czytamy W PRAWIE WSZYSTKICH przekładach polskich słowa następujące:

    " (26) A kiedy [go] znalazł, przyprowadził do Antiochii i przez cały rok pracowali razem w Kościele, nauczając wielką rzeszę ludzi. W Antiochii też po raz pierwszy nazwano uczniów CHRZEŚCIJANAMI".

    W języku greckim, z którego owo tłumaczenie pochodzi stoi napisane:

     "26 καὶ εὑρὼν ἤγαγεν εἰς Ἀντιόχειαν. ἐγένετο δὲ αὐτοῖς καὶ ἐνιαυτὸν ὅλον συναχθῆναι ἐν τῇ ἐκκλησίᾳ καὶ διδάξαι ὄχλον ἱκανόν, χρηµατίσαι τε πρώτως ἐν Ἀντιοχείᾳ τοὺς µαθητὰς Χριστιανούς".

    Otóż wyraz "Χριστιανούς" nie oznacza "chrześcijanina" tylko "Chrystusowego". Uczniowie w Antiochii zostali nazwani "µαθητὰς Χριστιανούς" co znaczy "uczniowie Chrystusowi". I tak przekładają ów fragment na swoje języki przykładowo Niemcy, Anglicy, czy Hiszpanie.

    Wyraz "chrześcijanin" jest niezgodny z kopią grecką Nowego Przymierza dlatego nie jestem chrześcijaninem tylko uczniem Chrystusowym!

    Zatem to ja mam rację a nie Ty.

    Cześć!

    PS Przekład zwany „Słowem Życia”, omawiany przeze mnie fragment oddaje prawidłowo w sposób następujący:

    „(26) Gdy go znalazł, przyprowadził do Antiochii. Przez cały rok spotykali się razem z kościołem i nauczali liczne grono wierzących. Właśnie w Antiochii po raz pierwszy określono uczniów mianem "NALEŻĄCYCH DO CHRYSTUSA"”.

    Dzieje Apostolskie 11/26

    https://www.biblia.info.pl/biblia.html

    ---

    57kerenor@gmail.com

    • WYRAZ GRECKI

      Tłumaczenie jednego słowa nie ma tu żadnego znaczenia
      bo nawet jeśli jest błędne i tych pierwszych wyznawców
      nie nazwano chrześcijanami , to mamy za sobą 2 tys lat kariery
      chrześcijaństwa czyli "wiary chrystusowej "
      bo to to samo , tak samo jak islam jest wiarą w Allacha
      czy judaizm wiarą w Jahwe , ważniejsze od samych nazw jest
      przestrzeganie doktryn wynikających z tych wiar a nie to
      jak się określisz bo nazywając siebie chrystusowcem
      czy uczniem Jezusa nie sprawi ,że będziesz bardziej gorliwym
      Jego wyznawcą bo to czynią jedynie konkretne uczynki

  • puuq

    napisałeś //Radziłbym przemyśleć zaprezentowany pogląd chyba ,że chodzi o jakąś "bożą naukę " religii, znanej tylko Tobie //

    Ta Boża Nauka jest znana od początku istnienia świata i zawarta jest w Biblii. Istnieje od początku i jest podstawą nauki dla każdego kto kroczy za Panem Jezusem - czyli jest Chrystusowy, jest w ''owczarni domu Chrystusowego'' Ale, ale, komuś zachciało się sfałszować tą naukę, zinterpretować dla swoich potrzeb, dodając jeszcze swoje teorie. to zapewne na potrzeby władzy.

    Nauka jaka płynie z Biblii jest zupełnie inna niż ta, zwana - Chrześcijaństwo !! To są dwie odrębne nauki !

    • puuq#Adamus...

      //Nauka jaka płynie z Biblii jest zupełnie inna niż ta, zwana - Chrześcijaństwo !! To są dwie odrębne nauki !//
      W tej sytuacji musisz przejść na jakąś formę judaizmu
      co będzie wyjątkowo trudne bo ta forma zniknęła
      wraz ze zniknięciem sekty Jakuba jeszcze w 1 wieku
      bo to było jedyne środowisko wierne nauce Jezusa

      • puuq#Adamus...#puuuq

        Nie jestem wyjątkiem, są jeszcze inni, nawet tu na Neonie, którzy naukę płynącą tylko z pism Biblijnych uznają za prawdziwą - a nawet szerzej patrząc na tą kwestię - każdy czas, każdy wiek ma takich ludzi.

        Chrześcijaństwo to kalejdoskop denominacji religijnych - szeroka droga, przed którą przestrzega Syn Boży. Czy czytając Biblię nigdy nie dostrzegłeś różnic ?

        • puuq#Adamus...#puuuq#Adamus...

          //naukę płynącą tylko z pism Biblijnych uznają za prawdziwą //
          Skoro ta nauka mieści się w 27 tekstach NT
          a te zostały wybrane przez ludzi tworzących
          chrześcijaństwo , to twierdzenie ,że chrześcijaństwo
          jest jakaś nauką pozabiblijną zahacza o przynajmniej
          chwilową utratę rozsądku

  • puuq

    Jeśli chodzi o rozsądek to właśnie go odzyskałam po lekturze Biblii - odwrotnie do tego co napisałeś.
    Dostrzegłam ogromną przepaść w tym co głosił mi na mszach KRK do którego należałam, a tym co poznałam czytając Biblię.

    • puuq#Adamus...

      W żadnym komentarzu nie odniosłem się do nauczania kościoła lecz do chrześcijaństwa czyli religii , która wyrosła z konkretnych 27 tekstów NT
      a Ty tu piszesz o biblijnej prawdzie a ta przecież jest w tych 27 tekstach
      Można jak najbardziej podważać nauczanie samego kościoła ale z drugiej strony
      to są już 2 tys lat i dlatego rozwój cywilizacji wymusił też reformy religii oraz jej
      urozmaicenie poprzez paradę świętych czy wyróżnienie matki Jezusa bo przecież
      przez ten kult sam Jezus nic nie stracił bo nadal ma pozycję Boga

      • puuq#Adamus...#puuuq

        KRK jest wszak częścią, elementem chrześcijaństwa.

        Pan Jezus uczy pewnej zasady, że nic nie można dodać i nic ująć Słowu Bożemu, a Ty twierdzisz, że //to są już 2 tys lat i dlatego rozwój cywilizacji wymusił też reformy religii oraz jej urozmaicenie poprzez paradę świętych //

        Tak się stało, co tego i ja się zgadzam, że rozwój cywilizacji wymusił reformy religii, ale w kontekście Prawa Bożego to jest złe, a nie dobre, i tu jest różnica.

        • puuq#Adamus...#puuuq#Adamus...

          //rozwój cywilizacji wymusił reformy religii, ale w kontekście Prawa Bożego to jest złe, a nie dobre, i tu jest różnica.//
          Co to znaczy "prawo boże " ?
          Czy nie ludzie je formułowali ?
          To nie Jezus lecz św Paweł ustalał jak mają się
          zachować Jego wyznawcy , nawet jak powinni się
          ubierać czy spożywać posiłek , ustalił kto ma najwięcej
          do powiedzenia a kto ma milczeć
          Wszystkie te pomysły były zaczątkiem praw,
          obowiązków ale też przywilejów tych co spotykali się
          by zademonstrować wiarę w Jezusa
          bo sama nauka o tym by się kochać , wybaczać
          i znosić każdą krytykę pomimo , że jest "jądrem wiary "
          pozostała w sferze pobożnych życzeń do dzisiaj , przy czym
          są piękne wyjątki .
          Dlatego nie można mieć pretensji do kleru ,że
          na różnych etapach rozwoju ludzi , wprowadzał nowe
          wątki do chrześcijaństwa bo to w żadnej mierze
          nie zaszkodziło Jezusowi a Jego matka i cała parada różnych świętych
          Go nie zastąpiła a jedynie rozszerzyła sferę duchowych oczekiwań wiernych .
          Żal można mieć jedynie do metod zmuszania ludzi do chrześcijaństwa
          ale tu też trzeba pamiętać o wymogach epoki czyli ,że
          inne religie np islam były w ofensywie i dlatego
          by ją zahamować należało pozyskać pogan
          Dzisiaj łatwo krytykować i snuć jakieś opowieści o tym
          jak bardzo kler przeszkadza bo jest niepotrzebny dla samej wiary
          ale ,że kiedyś bez niego ta wiara by przepadła to już malkontenci
          nie chcą pamiętać bo to kler na każdym etapie zadbał by trwała

  • puuq

    Biblia jest Księgą Prawa – odsłania tajemnicę ludzkiej natury w kontekście Natury Boskiej. Uczy życia w moralności, uczciwości itd. Przedstawia historię przymierza Boga z człowiekiem i słabość człowieka. A co według mnie najważniejsze – odsłania historię Syna Bożego – Jezusa, który jest Chrystusem.

    Przez wieki ludzie zniekształcali kolejnymi przekładami sens Słowa Bożego, robili korekty na potrzeby swoich organizacji religijnych. Lecz, jeśli człowiek obdarzony jest Duchem, tym obiecanym przez Syna Bożego, to ten Duch otwiera ‘’drzwi słowa’’ i do Prawdy ma doprowadzić. Taka jest kolej rzeczy.

    Bez Niego kroczy się po manowcach.

    Piszesz, że nie można mieć pretensji do kleru o to, że wprowadził nowe wątki, bo to nie zaszkodziło Panu Jezusowi. Otuż nie !! Zaszkodziło i to bardzo - zniekształciło Jego Naukę, a to już jest wprowadzenie kwasu, który zatruwa cały '' bochen chleba ''

    • puuq#Adamus...

      //zniekształciło Jego Naukę,//
      Nic podobnego bo przecież tekstów NT
      nikt nie zmienił , pozostają takie jakie były
      a skoro wyłącznie w nich jest cała nauka Jezusa ,
      to każdy kto chce z niej czerpać korzyść , może
      to zrobić i kler tu nikomu tego nie utrudnia
      a to , że przez te 2 tys lat chrześcijaństwo
      sukcesywnie wzbogacano elementami pogańskich
      wierzeń wcale nie osłabiło kultu Jezusa ,
      wprost przeciwnie bo 2 najważniejsze wydarzenia
      z życia Jezusa ( zmartwychwstanie i narodziny )
      dzięki zaadoptowaniu pogańskiej tradycji nabrały
      bardziej uroczystej oprawy i na pewno nie umniejszyły
      ale wzmocniły pozycję Jezusa
      Każda religia ewoluuje np żydzi nie mogą być w pełni
      wierni prawu mojżeszowemu bo z uwagi na jego
      archaiczność nie są w stanie zachować wszystkich przepisów

      • puuq#Adamus...#puuuq

        Pozwól, że zrobię krótką analizę nauki np KRK, a nauki Bożej , jaka jest zawarta w Biblii !

        KRK celebruje święto Bożego narodzenia - choinka, prezenty, pierogi, pasterka, bigos oraz wielkanocne - koszyczek jajko, kiełbasa, święconka.

        Biblia nic nie wspomina o tym by świętować w przytoczony sposób, mówi natomiast, że Światło przyszło na świat i zegnie się przed Jego majestatem, każde kolano.

        KRK czci opłatek - ciało Jezusa - tymczasem w Biblii mamy słowa samego Syna Bożego, który mówi, że On jest chlebem, Słowo Jego Nauki i Jego Ojca. Dzięki temu słowu wzrasta dusza człowieka.

        KRK zanim to zrobi Syn Boży uznaje niektórych ludzi świętymi, jakim prawem ??
        KRK ustanawia według swojego planu pośredników. A tym czasem w Biblii, aż huczy od tego, że jest Jedyny Pośrednik - Syn Boży.

        Tego jest bardzo wiele i sam Pan Jezus przestrzega przed dodawaniem lub odejmowaniem, czyli słowem - zniekształcaniem Słowa Bożego.

  • SYN BOGA OJCA JEST MOIM KRÓLEM a Ty Kolego puuuq smarujesz "swoim piórem" kłamstwa!

    Zdecydowanie muszę przypomnieć kawałek Twojego komentarza napisanego do Adamus...

    Raz jesteś przeciwko kościołowi, innym razem go bronisz. Niby dbasz o Dobro Pana Jezusa i Boga Ojca a jednocześnie przyznajesz, że niektóre nauki Kościół katolicki dodał.

    Piszesz: "Dlatego nie można mieć pretensji do kleru, że
    na różnych etapach rozwoju ludzi, wprowadzał nowe
    wątki do chrześcijaństwa bo to w żadnej mierze
    nie zaszkodziło Jezusowi".

    Nie można mieć z tego powodu pretensji do kleru? Chłopie, modlitwy do Marii, do tak zwanych świętych, wyrzucenie II i IV Przykazania z Dekalogu, kłamstwa na temat narodzin Zbawiciela... usprawiedliwiasz i jeszcze masz czelność pisać, że takie złe postępowanie papieży i biskupów, księży i katechetów... nie zaszkodziło Panu Jezusowi?

    Napisałeś: "Parada różnych świętych Go (Pana Jezusa – dop. mój), nie zastąpiła".

    Ale przecież tutaj wcale nie chodzi o jakiekolwiek zastępowanie. Ta "parada różnych świętych" nie żyje i zgodnie z Nauką Pana Jezusa owi oni śpią w prochu ziemi czekając za zmartwychwstaniem i Bożym Sądem!

    Jedyną Drogą do Boga Ojca jest Pan Jezus. (Zobacz: Ewangelia według Jana 14/6). BÓG OJCIEC DAŁ RODZAJOWI LUDZKIEMU SWOJEGO SYNA A NIE "PARADĘ RÓŻNYCH SWIĘTYCH". (Zobacz: Ewangelia według Jana 3/16).

    Piszesz dalej:

    "Żal można mieć jedynie do metod zmuszania ludzi do chrześcijaństwa
    ALE TU TEŻ TRZEBA PAMIĘTAĆ O WYMOGACH EPOKI".

    Piszesz kłamstwa i obrażasz Mojego Pana. Pan Jezus nie polecił nawracania żelaznym orężem. Nie kazał palić ludzi na stosie. Pan Jezus rozkazał miłować Pana Boga i bliźniego, kazał nadstawiać drugi policzek, znosić zniewagi w każdej części naszego życia, W KAŻDEJ EPOCE, w każdym dniu i w każdej godzinie!

    "Piszesz o rożnych oczekiwaniach wiernych". A co powiedziałby Pan Jezus tym, którzy powiedzieliby Mu prosto w Twarz, że oczekują również uwielbienia i modlitw do Marii? A co na ten temat powiedziałaby Maria? Zgodziłaby się z taką herezją? Oczekiwania wiernych? Kpisz sobie? UCZEŃ I UCZENNICA SYNA BOŻEGO NIE CZEKAJĄ ZA OCZEKIWANIEM WIERNYCH TYLKO ZA OCZEKIWANIEM TEGO, KTÓREMU SŁUŻĄ! A Bóg Ojciec rozkazał służyć Swojemu Synowi a nie fałszywym oczekiwaniom wiernych!

    A tym zdaniem Kolego pobijasz wszelkie Twoje poprzednio napisane głupoty:

    "Dzisiaj łatwo krytykować i snuć jakieś opowieści o tym
    jak bardzo kler przeszkadza bo jest niepotrzebny dla samej wiary
    ale, że KIEDYŚ BEZ NIEGO TA WIARA BY PRZEPADŁA...".

    Wiara w Pana Jezusa przepadłaby bez KLERU. Człowieku, gdybyś Ty choć trochę był człowiekiem wierzącym a nie niedowiarkiem to wiedziałbyś, że kler katolicki po dziś dzień jest największym przeciwnikiem Boga Ojca oraz Boga Syna. Wiara w Pana Jezusa nigdy nie upadnie. Papieże i biskupi a w konsekwencji ostatecznej sam szatan, chcieliby by wiara Chrystusowa zniknęła z powierzchni ziemi.

    Jednak Sam Syn Boży obiecał, iż będzie ze swoim ludem do "końca świata". Dał Ludziom Swojego DUCHA, dał swoim uczniom cząstkę Swojej Wiedzy i Mądrości, i dlatego wiara w Pana Jezusa nigdy nie upadnie. Zawsze będą ludzie, którzy sprzeciwiać się będą katolickiemu czy innemu fałszowi. Gdybyś choć troszeczkę ufał Panu Jezusowi to o tym byś wiedział. Ale Ty nie jesteś człowiekiem wierzącym. Należysz do grona Chrystusowych przeciwników, którzy obrażają Jego Wielki Boski Majestat.

    Jedyną Osobą, Która może zmienić Twoje myślenie jest Ojcowski Syn. On, jeśli zechce, to może Ci pomóc. Ale to Jego Jest Wola a nie moja. Jego postanowienie a nie moje!

    On jest moim Królem, zatem to ON decyduje!

    ---

    57kerenor@gmail.com

    • SYN BOGA OJCA JEST MOIM KRÓLEM a Ty Kolego puuuq smarujesz

      Pomocy to Ty potrzebujesz bo nie potrafisz
      zrozumieć podstawowych pojęć bo jeśli podważasz
      udział kleru ( szczególnie zgromadzenia zakonne )
      w utrzymaniu wiary w Jezusa czyli chrześcijaństwa
      t zn ,że nie znasz historii , nie wiesz kto kopiował biblię
      i nauczał ludzi o Jezusie i najważniejsze , kto inicjował
      i mobilizował do obrony wiary , bo gdyby przyjąć
      Twój stosunek do walki , to jak już tu kiedyś
      wspomniałem , wiedzę o Jezusie czerpałbyś z Koranu

      • SYN BOGA OJCA JEST MOIM KRÓLEM a Ty Kolego puuuq smarujesz#puuuq

        napisałeś // udział kleru ( szczególnie zgromadzenia zakonne )
        w utrzymaniu wiary w Jezusa //

        Ależ - kler sam się posadził na Tronie w swojej świątyni, a nie Syna Bożego. !! Sam wszystko ustala i wszystkim kieruje.

  • puuq

    Smutne - bo jesteś jednak wierny innej nauce...

    • puuq#Adamus...

      OK . Dalsza dyskusja nie ma sensu
      bo widzę ,że Wasza gorliwość przekracza
      racjonalne ramy , oczekujecie wiary w Jezusa
      na miarę pierwszych Jego wyznawców
      przy czym już Paweł miał z nimi problemy
      bo niektórzy tylko udawali ,że wierzą
      bo jedynym powodem tego udawania był darmowy posiłek .
      A Wy po 2 tys latach żądacie by zapomnieć
      o kościołach i ich klarze bo już są niepotrzebni
      bo ich rola się skończyła bo sami sobie dacie radę
      Czy w dziejach ludzi była kiedykolwiek jakaś religia
      bez kapłanów ? bo już Paweł wiedział ,że trzeba
      wyznaczyć konkretnych ludzi do przejęcia ważniejszej
      roli od pozostałych , trochę rozsądku a nie ciągła egzaltacja
      i jakaś tęsknota za rzekomo jedynie prawdziwą wiarą
      z początków już nawet nie chrześcijaństwa ale nieskażonej
      niczym nauki Jezusa , tylko kto ją Wam przypomni
      bo ta z NT jest już tylko jej fragmentem

  • No to tymczasem, cześć!

    ---

    57kerenor@gmail.com